logo_aleph_big

Współpraca Bibliosfery z Aleph Polska

26 stycznia 2012

Od zeszłego roku współpracujemy z firmą Aleph Polska, która jest dystrybutorem systemów bibliotecznych firmy Ex Libris w Polsce. Firma aktywnie wspierała nas przy organizacji spotkań dla bibliotekarzy BiblioGrill.pl, użyczając nam swojej siedziby z malowniczym ogrodem, a także sponsorując lwią część jedzenia. :)

W tym roku Maciek Dziubecki (od dziś blogger :)), prezes firmy, zdecydował że Aleph Polska wesprze finansowo także nasz główny projekt — serwis bibliosfera.net — dzięki czemu możemy dalej działać i nie martwić się już o opłacenie serwera. Ba, starczy też z górką na gadżety, które będziemy rozdawać na najbliższych grillach! :)

Oczywiście bycie partnerem to nie tylko współpraca przy wydarzeniach czy serwisie — w zeszłym roku zaprojektowaliśmy i wdrożyliśmy nową stronę firmy Aleph Polska, a w bieżącym pracujemy m.in. nad tym, żeby OPAC-i w przyszłych wdrożeniach systemu Aleph były znacznie bardziej przyjazne dla użytkowników (więcej wkrótce! :)).

  • J Gajda

    Problem został systemowo rozwiązany na Politechnice Lubelskiej. Wraz z książką ukazuje się jej elektroniczna wersja w Bibliotece Cyfrowej PL. W oczywiście nieograniczonym dostępie! Wszystko regukuje jedna umowa wydawnicza. Rada Wydawnicza Politechniki Lubelskiej rekomenduje autorom maksymalny nakład monografii w wysokości 100 egz. W przypadku podręczników rekomendowany pierwszy nakład sygnalny wynosi 100 egz. i dodruki w zależnośco od zapotrzebowania. Zapraszam do kolekcki “publikqacje naukowe” i “Podręczniki” w Bibliotece Cyfrowej Politechniki Lubelskiej: http://www.bc.pollub.pl

  • Marcin Wilkowski też w tym tygodniu pisze o publikowaniu online w serwisie Historia i Media: http://historiaimedia.org/2012/11/24/polscy-historycy-chca-publikowac-online/

  • Aneta Drabek

    W Uniwersytecie Śląskim zastosowany jest idealny – moim zdaniem – model publikowania cyfrowego. Mianowicie Wydawnictwo UŚ podpisuje z autorem stosowną umowę, na mocy której elektroniczna wersja pracy – po wyczerpaniu nakładu – trafia do Śląskiej Biblioteki Cyfrowej. Na stronie redakcyjnej każdej takiej książki jest odpowiednia notka, gdzie szukać cyfrowej wersji. W ten czytelnik zawsze ma dostęp do danej publikacji. Mało tego. Spośób ten działa także wstecz. Autor lub redaktor już wydanej książki może podpisać stosowny aneks do umowy, a wówczas Biblioteka UŚ ją skanuje i puszcza w świat cyfrowy.

    I jeszcze jedna uwaga co do otwartości zasobów. Opublikowana przez UŚ praca doktorska w Śląskiej Bibliotece Cyfrowej została pobrana już 68 tys. razy. Jaki musiałby być nakład tej książki, żeby ją w ciągu niespełna 5 lat przeczytało tyle osób?

    Aneta Drabek

    • Sama korzystałam kiedyś z doktoratu opublikowanego właśnie w ŚBC (była to praca Marcina Roszkowskiego), więc jestem żywym przykładem, że takie rozwiązanie się przydaje. 

      Ale przyznaję, że nie wiedziałam, że umowy Wydawnictwa UŚ ze Śląską Biblioteką Cyfrową są rozwiązaniem systemowym. Dobrze wiedzieć. :)

      A wiadomo, jaka cześć książek wydawanych przez Wydaw. UŚ trafia rzeczywiście do ŚBC? Ilu autorów zgadza się na taką publikację?

    • Nie miałam pojęcia, że są podpisywane umowy z autorami – rewelacja! Jedynie mój niepokój wzbudza problem, który już podniosła Dominika – ilu autorów zgadza się na taką publikację. Myślę, że podpisanie takiego oświadczenia powinno być obowiązkowe ;-)

      Zastanawiam się tylko dlaczego prace trafiają akurat do ŚBC, a nie do Biblioteki Cyfrowej Uniwersytetu Śląskiego. 

      No i co przede wszystkim dzieje się z bc.us.edu.pl? Od dłuższego czasu próbuję z niej skorzystać i wciąż wyświetla mi się komunikat: “the page cannot be displayed” :-( 

      • Dorota, pewnie nie trafiają do BC UŚ, bo powstała ona, żeby udostępniać dokumenty bodajże tylko na terenie biblioteki czy kampusu — te publikacje, którym nie wygasły prawa autorskie. A generalnie BUŚ dalej współtworzy Śląską Bibliotekę Cyfrową. Jeżeli się mylę, to mnie poprawcie.

      • Aneta Drabek

        Jest dokładnie tak, jak napisała p. Dominika. ŚBC to biblioteka na wskroś otwarta. Wszystko, co do niej trafia, ma być dostępne dla wszystkich. Co do tych statystyk wydawniczych, to przyznam, że nie wiem, ale się dowiem. Dodam tylko, że autorzy i redaktorzy mogą poprosić o udostępnienie w ŚBC tych prac, które wydane były wcześniej, zanim zaczął obowiązywać ten system. Stąd w najbliższym czasie wrzucimy do ŚBC 120 takich starszych publikacji (już się konwertują). Niestety gorzej jest z doktoratami. Autorzy ostatnio nader niechętnie się dzielą swymi tekstami z szeroką publicznością.
        Natomiast w Bibliotece Cyfrowej UŚ umieszczamy publikacje, do których majątkowe prawa autorskie jeszcze nie wygasły (większość z nich jest wydana w ostatnich 10 latach) na podstawie art. 28 pkt 3 ustawy o prawie autorskim, stąd udostępniane są tylko w sieci bibliotecznej. Do prac tych mają też dostęp nasi niepełnosprawni studenci po uzyskaniu stosownego zaświadczenia.
        Aneta

  • Byłoby rewelacyjnie! Biblioteka Uniwersytetu Śląskiego w zbiorach swojej Biblioteki Cyfrowej udostępnia najpopularniejsze prace naukowe i skrypty (chociaż ostatnio przynajmniej ja mam problem z dostępem do strony) – dobry początek, liczę, że w końcu pojawią się też te mniej popularne pozycje, których znalezienie graniczy czasami z cudem. Powstała też druga inicjatywa, czyli publikowanie studenckich prac naukowych. Pomysł świetny, może przykład pójdzie dalej i zachęci też pracowników do takiej decyzji. Poza tym mam nadzieję, że pokazywanie młodzieży zalety udostępniania swoich prac zaowocuje w przyszłości, kiedy być może oni będą już pracownikami. ;-)

  • Całkiem nieźle sprawdzają się chyba repozytoria instytucjonalne, np. poznański AMUR. :)

  • Paula

    Według planów MNiSW 60% wyników badań uzyskanych dzięki finansowaniu z budżetu państwa ma być publikowanych w otwartym dostępie w 2015 roku. 3mamy kciuki :-)

    http://www.pi.gov.pl/PARP/chapter_86197.asp?soid=CBC0D1A817FB45828FF1E01A12617BD2